Przypieczętowali trzecią pozycję
![]() ![]() Jak już pisaliśmy podopieczni Kostasa Flevarakisa nie kalkulowali, zrobili swoje i pewnie ograli Kujawian 84:63.
Chociaż koszalinianie przystąpili do pojedynku bez Szymona Szewczyka to już od pierwszych minut pokazali, że są mocno zdeterminowani do odniesienia wygranej. Kluczowe role odgrywali Ivan Radenović i Qyntel Woods, którzy w zasadzie w premierowej odsłonie zdobyli połowę swoich punktów. Warty odnotowania jest fakt, że pod koniec pierwszej ćwiartki na parkiecie przy stanie 20:9 zameldował się wracający po kontuzji Krzysztof Szubarga. Ostatecznie pierwsze dziesięć minut gry zakończyło się przy wyniku 23:14 dla przyjezdnych.
W drugiej kwarcie goście po skutecznych akacjach Devona Austina, Gorana Vrbanca i Piotra Stelmacha powiększyli przewagę nawet do dwudziestu jeden oczek. Małe rozluźnienie spowodowało, że na przerwę schodzili 'tylko' przy wyniku 40:29. W drugiej połowie Akademicy już tylko przez większość czasu powiększali przewagę prowadząc nawet 62:36, więc więcej minut niż zwykle 'dostali' inni gracze biało-niebieskich. Ostatecznie AZS wygrał 84:64 i może spokojnie przygotowywać się do pierwszego starcia z Rosą Radom, które to odbędzie się 1 maja o godz. 19.00. Anwil Włocławek - AZS Koszalin 63:84 (14:23, 15:17, 16:27, 18:17) Anwil: Simon 19 (5 zb., 3x3, 6 str.), Kovacević 16 (5 as., 6 str.), Wysocki 8 (12 zb.), Raczyński 8, Surmacz 5 (5 zb.), Witliński 4 (8 zb.), Krajniewski 3, Jankowski 0, Warszawski 0, Barański 0 AZS Koszalin: Radenović 15 (7 zb., 4 przech.), Austin 14, Vrbanc 3, Woods 12 (8 zb.), Mielczarek 8 (6 zb.), Swanson 6, Stelmach 6, Dąbrowski 5, Pacocha 3, Szubarga 2
ďż˝rďż˝dďż˝o: własne
relacjďż˝ dodaďż˝: Kawaler |
|